Na wokandę jeleniogórskiego sądu trafi głośna sprawa z lutego. 50-letni mężczyzna postrzelił w domu swojego 16-letniego syna.
Piotr C., 50-latek z Piechowic, podczas rodzinnej awantury postrzelił syna. Okazało się, że broń posiadał nielegalnie. Biegli psychiatrzy orzekli, że mężczyzna cierpi na zaburzenia osobowości.
Strzelanina na Grzybowcu
W poniedziałek (10.02) po godzinie 19:00 doszło do tragicznej w skutkach awantury domowej. Ojciec postrzelił szesnastoletniego syna. Do zdarzenia doszło w pensjonacie Grzybowiec w Piechowicach. Pogotowie i policję wezwała matka postrzelonego dziecka. Mężczyzna zabarykadował się domu. Matce udało się uciec wraz z 13 - letnią córką.
W toku postępowania ustalono, że mężczyzna znęcał się psychicznie nad rodziną od 2013 roku.
- Wszczynał awantury domowe, podczas których kierował pod adresem domowników wulgarne słowa. Największą agresję kierował wobec syna. Wielokrotnie krytykował, wyganiał go z domu i groził mu pozbawieniem życia – poinformowała prokuratura.
Córka o sytuacji w domu powiedziała szkolnemu psychologowi.
Piotr C. przyznał się do postrzelenia syna. Utrzymuje jednak, że był to nieszczęśliwy wypadek. Prokuratura nie dała wiary tym wyjaśnieniom, ponieważ różnią się one znacząco od tego jak zdarzenia z feralnej nocy przedstawili inni domownicy. Wobec oskarżonego zastosowano areszt. Odbywa go w szpitalu więziennym we Wrocławiu.
Mężczzna będzie odpowiadał za usiłowanie zabójstwa ,znęcanie się nad rodziną oraz nielegalne posiadanie broni oraz amunicji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Takich ludzi powinno sie traktować tak samo jak oni traktowali innych. Dlaczego ta biedna rodzina ma cierpieć.. Ja nie uwierzę y to, ze jak sie kara skończy to wróci normalny. Wróci aby sie odegrać za to ze rodzina go do więzienia wpadziła. Tacy ludzie sie nie zmieniają. Wiem to z własnego doświadczenia, przeżyłam wiele takich sytuacji. I zawsze jest tak samo :-( współczuje tym ludziom.
Takich ludzi powinno sie traktować tak samo jak oni traktowali innych. Dlaczego ta biedna rodzina ma cierpieć.. Ja nie uwierzę y to, ze jak sie kara skończy to wróci normalny. Wróci aby sie odegrać za to ze rodzina go do więzienia wpadziła. Tacy ludzie sie nie zmieniają. Wiem to z własnego doświadczenia, przeżyłam wiele takich sytuacji. I zawsze jest tak samo :-( współczuje tym ludziom.