I stało się. Po kilkunastu latach starań władz miasta, udało się zburzyć kiosk na Oś. Robotniczym.
Przez kilka lat była tam kwiaciarnia. Potem właściciel kiosku pozostawił obiekt bez opieki i niezabezpieczony, przez co stał się noclegownią dla bezdomnych i jednocześnie obiektem bezradności władz miejskich, gdyż jako własność prywatna nie był do ruszenia.
Dopiero po ostatniej akcji gaśniczej straży pożarnej, która w marcu br. gasiła podpalony kiosk, udało się decyzją jeleniogórskiego sądu zburzyć szpecący obiekt i kosztami rozbiórki obciążyć właściciela.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten kiosk palił się 2 razy ostatni pożar był na początku czerwca a nie w marcu
Ten kiosk palił się 2 razy ostatni pożar był na początku czerwca a nie w marcu