Czy istnieje możliwość skrócenia czasu przejazdu do Wrocławia z Jeleniej Góry do ok. godziny, lub niewiele więcej? Tak, pod warunkiem, że pociągi nie będą przejeżdżały przez cały Wałbrzych, a omijały ten relatywnie krótki odcinek, niemniej angażujący ze względu na skomplikowane torowiska i konieczność obniżenia prędkości przejazdu składu.
Jeleniogórski samorząd, a także gminy skupione w Aglomeracji Jeleniogórskiej postulują opcję przebudowy tego fragmentu trakcji w taki sposób, by część pociągów mogła jechać w bezpośredniej relacji Jelenia Góra – Wrocław, z pominięciem centrum Wałbrzycha, co może mieć także znaczenie dla wielu pasażerów, dla których skrócenie czasu podróży będzie promocją usług kolejowych i będzie stanowić konkurencyjną przewagę nad komunikacją autobusową. Obecnie ta przewaga polega (i to tylko dla niektórych grup pasażerów) na tym, iż kolej może stosować zniżki w opłatach za bilety subsydiowane z budżetu, a prywatni przewoźnicy autobusowi takich szans nie mają. Jeśli do tego doszedłby argument niemal dwukrotnie krótszego czasu przejazdu, to kolej zyskałaby znacznie większą popularność wśród potencjalnych pasażerów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Remont linii jest już prawie skończony buraczku. I pociągi nadal wożą powietrze a PKS-y pełne. Wystarczy pójść w niedzielę popołudniu na dworzec PKS i zobaczyć ilu jeździ studentów autobusami. Dopóki obsługa pociągów będzie zachowywać się jak pospolite chamy to nawet jakby jechało pendolino nikt nie będzie do niego wsiadał. Ostatnio jechałem pociągiem KD. Co z tego że nowy pociąg jak kibel brudny i zasrany, klimatyzacja nie działa, z sufitu się leje, wyświetlacze pokazują nie to co trzeba a obsługa chamska i buracka. W autobusach widać że mają gospodarza, na kolei wciąż głęboki PRL. Nawet nowe pociągi i szybka prędkość wam nie pomoże jak nikt was nie nauczył kultury.
Remont linii jest już prawie skończony buraczku. I pociągi nadal wożą powietrze a PKS-y pełne. Wystarczy pójść w niedzielę popołudniu na dworzec PKS i zobaczyć ilu jeździ studentów autobusami. Dopóki obsługa pociągów będzie zachowywać się jak pospolite chamy to nawet jakby jechało pendolino nikt nie będzie do niego wsiadał. Ostatnio jechałem pociągiem KD. Co z tego że nowy pociąg jak kibel brudny i zasrany, klimatyzacja nie działa, z sufitu się leje, wyświetlacze pokazują nie to co trzeba a obsługa chamska i buracka. W autobusach widać że mają gospodarza, na kolei wciąż głęboki PRL. Nawet nowe pociągi i szybka prędkość wam nie pomoże jak nikt was nie nauczył kultury.
Te pracownicy pks nie piszcie o pkp taki rzeczy że tabor stary jeździ i śmierdzi. Tak czy siak stracicie najbardziej dochodową trasę. Plk dokończy remont na tej linii, składy rozwiną odpowiednią prędkość i koniec. Bo kto w autokarze postoi w korku na wylocie z wroc a potem na a4, jak już raz przesiądzie się na pociąg do was nie wróci(tak jak ja).
Kiedyś pociąg jadąc z Jaworzyny Śl. przez Strzegom,Roztokę ,Bolków urywał wyjeżdżając w Marciszowie 30 min.właśnie omijając Wałbrzych ,tu niestety Niemiec myślał
Pewnie kolejarz się odezwał. Tak się składa, że też jeżdżę pociągami. Niestety, ale nasza kolej jest 100 lat za murzynami. PKS-y jak napisał przedmówca się zmieniły. Wysokopokładowe autokary, wygodne fotele, wifi, czysto, schludnie, miły kierowca. A co w pociągach? Brudny, śmierdzący kibel, chamska obsługa i notoryczne spóźnienia. Dziękuję bardzo, wybieram PKS.
Jeżdżę do Wrocławia ostatnio bardzo często i wcale nieprawda że ten pociąg to jakieś stare trupy.Jedzie się całkiem wygodnie i przyjemnie i poza niektórymi odcinkami to wcale nie słychać żadnych dźwięków z torów po których porusza się pociąg.
Prawda jest taka, że pod względem komfortu pociągi jeszcze długo nie dorównają autobusom naszego PKS "Tour" Jelenia Góra, gdzie są wygodne odchylane fotele, podnóżek dla każdego, indywidualny nawietrznik, wi-fi, pełna klimatyzacja, wideo itd. A pociągi stare trupy, którymi jeżdżą już chyba tylko menele i masochiści. Pociągi mają tańsze bilety (ale tylko dla uczniów, studentów itd.) bo są finansowane z garnuszka społeczeństwa, a więc za te tańsze bilety płacimy my wszyscy z naszych podatków. Ciekawe ile by kosztował bilet na pociąg gdyby koleje Dolnośląskie jeździły całkowicie komercyjnie tak jak autobusy? wywalać grube miliony na modernizację linii a potem jeszcze dokładać kolejne miliony, żeby dotować pociągi i obniżyć ceny na tyle, żeby ktokolwiek chciał nimi jeździć - takie pomysły mogą się narodzić tylko w umyśle paranoika. Nasz PKS już dawno pokazał co to znaczy jakość w przewozach, nic więcej podróżnym nie potrzeba. lepiej zainwestować w kolej lokalną (Lwówek, Kowary, Kamienna Góra, Zgorzelec) gdzie kursów autobusów jest jak na lekarstwo, zamiast do jakiegoś Wrocławia, gdzie PKS ZAWSZE będzie bardziej konkurencyjny.
Nierealne
Zgadzam się w pełni z wpisem mieszkańca. Poza tym warto zauważyć, że PKS Jelenia Góra jest naszą miejscową firmą i daje zatrudnienie mieszkańcom oraz w miarę dba o komunikację w regionie. A Koleje Dolnosląskie jeżdżą jak chcą, jak im się zechce to odwołają pociągi (tak jak już zrobiono z linią do Lwówka) albo zrobią rozkład zupełnie nikomu nie pasujący i możesz sobie pisać na Berdyczów. Poza tym cała kasa z biletów idzie do Wrocławia więc nasz region z pociągów nie ma nic! Panie Łużniak, to wstyd żeby pan kombinował jak wykończyć naszą lokalną firmę a zyski z biletów przekazać Wrocławiowi! Taki z pana Jeleniogórzanin i lokalny patriota??? Zawsze jeżdżę PKS-em do Wrocławia i wszystkim radzę robić to samo, bo kolej dumpingowymi cenami (tak jak np. wprowadziła ostatnio do Szklarskiej) i nieuczciwą konkurencją za pieniądze podatników zniszczy lokalne firmy przewozowe i pewnego dnia wszyscy obudzimy się z ręką w nocniku.
Panie Łużniak, nie tylko Wrocław jest na świecie! Zabierzcie się za linię do Lwówka Śląskiego bo to ona wymaga przede wszystkim lobbowania u marszałka, żeby w końcu ją wyremontowano. I to ona ważniejsza jest dla mieszkańców naszego regionu, bo korzystali z niej codziennie ludzie w dojazdach do pracy. Do Wrocławia są autobusy PKS co pół godziny, które jadą szybko i omijają Wałbrzych. Więc wybór jest, jak ktoś nie chce się wlec przez Wałbrzych to ma szybką alternatywę. I jest OK.
Dać ci linki do tanich słowniczków ortograficznych?
Tak, na linię kolejową nr 274 na odcinku Jelenia Góra - Wrocław Główny do tej pory wydano 400 mln zł. A ile wydano na odcinku B-Gorce - Świebodzice? Dla Jeleniej Góry bardzo ważne jest szybkie i pewne połaczenie z Wrocławiem. Niema co czekać tylko budować, przecież to będzie służyć przez długie lata(i tu pienieądze ne powinny grać wiekszej roli, i tak to trzeba będzie wybudować). Co do Wałbrzycha to niema co się nadnim zamartwiać przecież, nikt ne mówi o likwidacji tamtej linni. Tylko o wykonaniu skrutu który umożliwi ominiecie odcinak gdzie ze wzgleu na ciase zakręty pociąg i tak już szybciej nie pojedzie. A po zatym wystarczy właczyć mape i odrazu widać jaki zysk czasu by przyniusł by taki skrót.
niecałe 2 godziny jechałam ostatnio intercity, dlatego że na większości stacji po drodze się nie zatrzymywał. normalnie jedzie się 20 min-30 dłużej
Tak szczerze, to wątpię, aby ten pomysł wypalił z jednego prostego powodu. Na linię kolejową nr 274 na odcinku Jelenia Góra - Wrocław Główny do tej pory wydano 400 mln zł, a planowane są kolejne środki finansowe, dzięki którym podróż do Wrocławia zostanie skrócona jeszcze bardziej. Tak więc podsumowując ten pomysł nie wypali, gdyż po pierwsze PKP PLK S.A. na ten pomysł się nie zgodzi, a po drugie łączny koszt budowy odcinka Sędzisław - Świebodzice wyniesie około 1 mld zł jak nie więcej oraz po trzecie nie można ominąć Aglomeracji Wałbrzyskiej, gdzie mieszka ponad 250 tys. ludzi.
jak już coś robić to solidnie, aby za chwilę nie było popsute
Jak już coś robić to zbudować linie kolejową łącząca Sędzisław z Świebodzicami, ominie się cały Wałbrzych i te zawijasy.
Jak już coś robić to zbudować linie kolejową łącząca Sędzisław z Świebodzicami, ominie się cały Wałbrzych i te zawijasy.
Remont linii jest już prawie skończony buraczku. I pociągi nadal wożą powietrze a PKS-y pełne. Wystarczy pójść w niedzielę popołudniu na dworzec PKS i zobaczyć ilu jeździ studentów autobusami. Dopóki obsługa pociągów będzie zachowywać się jak pospolite chamy to nawet jakby jechało pendolino nikt nie będzie do niego wsiadał. Ostatnio jechałem pociągiem KD. Co z tego że nowy pociąg jak kibel brudny i zasrany, klimatyzacja nie działa, z sufitu się leje, wyświetlacze pokazują nie to co trzeba a obsługa chamska i buracka. W autobusach widać że mają gospodarza, na kolei wciąż głęboki PRL. Nawet nowe pociągi i szybka prędkość wam nie pomoże jak nikt was nie nauczył kultury.
Remont linii jest już prawie skończony buraczku. I pociągi nadal wożą powietrze a PKS-y pełne. Wystarczy pójść w niedzielę popołudniu na dworzec PKS i zobaczyć ilu jeździ studentów autobusami. Dopóki obsługa pociągów będzie zachowywać się jak pospolite chamy to nawet jakby jechało pendolino nikt nie będzie do niego wsiadał. Ostatnio jechałem pociągiem KD. Co z tego że nowy pociąg jak kibel brudny i zasrany, klimatyzacja nie działa, z sufitu się leje, wyświetlacze pokazują nie to co trzeba a obsługa chamska i buracka. W autobusach widać że mają gospodarza, na kolei wciąż głęboki PRL. Nawet nowe pociągi i szybka prędkość wam nie pomoże jak nikt was nie nauczył kultury.
Te pracownicy pks nie piszcie o pkp taki rzeczy że tabor stary jeździ i śmierdzi. Tak czy siak stracicie najbardziej dochodową trasę. Plk dokończy remont na tej linii, składy rozwiną odpowiednią prędkość i koniec. Bo kto w autokarze postoi w korku na wylocie z wroc a potem na a4, jak już raz przesiądzie się na pociąg do was nie wróci(tak jak ja).