Wielki konar starego dębu oderwał się wczoraj i spadł wprost na most prowadzący na wodospad Szklarki
Wczoraj około godziny 11:15 nagły silny poryw wiatru spowodował oderwanie się wielkiego konaru dębu, który runął następnie bezpośrednio na most prowadzący do wodospadu Szklarki.
W tym dniu odbywał się Rajd "Piechotka" i w odstepach kilkunastominutowych grupy dzieci wracały właśnie z trasy przechodząc tamtą drogą. Na szczęście jednak w tym momencie żadna z grup nie znajdowała się na moście jak i również w jego pobliżu.
Ucierpiały jedynie barierki ochronne. Na miejsce wezwaną OSP Piechowice. Strażacy szybko, sprawnie i fachowo usunęli z mostu zalegający olbrzymi konar.
Sprostowanie - Oczywiście oderwany konar to drzewo bukowe
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie ważne jakie to drzewo, niech się lepiej KPN weźmie za to co trzeba, a nie kasują pieniędze jak tylko mogą - a robić nie ma komu
ty "kibic" a co może jeszcze z odkurzaczem mieli posprzątać. za dróżkę odpowiedzialny jest KPN i to pracownicy tej firmy powinni posprzątać. strażacy zrobili to co do nich należy - udrożnili przejście, które zostało następnie bez ekspertyzy zamknięte do odwołania.
Strażacy pojechali,syf zostawili,KPN ma to w doopie !
Raczej nie jest ważne chyba jakie to rodzaj drzewa.Nie to jest najwazniejsze. Wazne jest to że nikomu nic się nie stało. Ludzie jesteście okropni, wyszukując tylko błędy nie mające żadnego znaczenia. W artykule chodziło o to że dzieciom ,które tego dnia przechodziły nic się nie stało i są cale i zdrowe
buk dąb czy brzoza tutaj piszą co im ślina na język przyniesie , a o jakim kolwiek sprostowaniu można zapomnieć
Ty pismak to buk ośle
DĘBU:p SIE ZNAJA
TO KONAR BUKA NIE DĘDU HAHA
nie ważne jakie to drzewo, niech się lepiej KPN weźmie za to co trzeba, a nie kasują pieniędze jak tylko mogą - a robić nie ma komu
ty "kibic" a co może jeszcze z odkurzaczem mieli posprzątać. za dróżkę odpowiedzialny jest KPN i to pracownicy tej firmy powinni posprzątać. strażacy zrobili to co do nich należy - udrożnili przejście, które zostało następnie bez ekspertyzy zamknięte do odwołania.
Strażacy pojechali,syf zostawili,KPN ma to w doopie !